środa, 25 lipca 2012

o upływie czasu raz jeszcze

zniknął już złoty pył ścielący się pod stopami wzdłuż lipowej alei



pod akacją już dawno ucichło brzęczenie pszczół


tak, zdecydowanie nadeszła pora na relaks w cieniu wierzby

czwartek, 14 czerwca 2012

czas odmierzany kwiatowym zegarem

Czas mija zdecydowanie zbyt szybko.
Już prawie nie pamiętam, kiedy zrobiłam to zdjęcie.
Tymczasem, na przekór deszczom 
zakwitły lipy.
A kwitnące lipy kocham miłością wielką.
Za nostalgiczną woń dzieciństwa, niepowtarzalną, jedyną...
Może jeszcze zdążę przyłapać na gorącym uczynku
lipową królową?
Jeśli tylko, zdam relację (foto)

A Wy, macie swoje zapachy dzieciństwa?